Cóż to jest wolność? – Andrzej J. Horodecki

 

Wiele lat temu Komitet Zakładowy PZPR zaprosił grupę działaczy legalnego Związku Zawodowego na otwarte zebranie. Naiwność polska jest niezniszczalna, toteż po tym zebraniu członkowie Komitetu mówili prywatnie między sobą, że związkowcy nadają się tylko do wynoszenia popielniczek. Wspomnienie to wróciło mi jak żywe w trakcie transmisji TV Trwam z  obrad połączonych Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Odpowiedzialności Państwowej w chwili, gdy kilku posłów SLD rozpoczęło akcję formalną, zmierzającą do ośmieszenia i zerwania obrad.

Socjalkomunizm nie skończył się na przełomie 1989/90, ale urósł w siłę. Znalazła się wówczas w Sejmie grupa posłów, która udaremniła powrót Godła Rzeczypospolitej z okresu przed zamachem majowym, a więc ze zwartą koroną, zwieńczoną Krzyżem i bez pięcioramiennych gwiazdek w skrzydłach. Tożsamość narodu została w ten sposób podważona, a prekursorzy  posłów SLD pozostawili narodowi w spadku ustrój bez ludzkiej twarzy, oraz  patriotyzm  kontrolowany przez nadrzędny wymóg walki ze wszystkim, co w jakikolwiek sposób przypomina Kościół i cywilizację łacińską. Rzekoma teoria ewolucji została tak wówczas tak głęboko wszczepiona w umysły, że dziś w połączeniu z „demokracją trzeciomajową” („wszystko  i wszędzie większością głosów decydowane być powinno”) droga do uchwalenia przez Sejm aborcji, eutanazji, czy in vitro jest szeroko otwarta, bez potrzeby powoływania się  na „postępowe” ustawodawstwo III Rzeszy.

Coraz rzadziej pada pytanie „Cóż to jest Prawda?”.  Częściej za to pytamy  „Cóż to jest wolność?”. Młodzi posłowie SLD dobrze  ilustrują idola władzy „ueber alles”. Nasi zachodni sąsiedzi po upadku narodowego socjalizmu nauczyli się  ostrożności do czego może doprowadzić dyktatura władzy. Już drugi prezydent RFN  podaje się  dymisji, jednak nie z  powodu rozróbek niemieckich obywateli podczas Święta Niepodległości wolnej i suwerennej Polski. Polska dyplomacja przeszła do porządku dziennego nad tym skandalem. Ciekawe co by się działo, gdyby to były bojówki białoruskie, skoro Polska legitymuje  się wobec własnych obywateli demokracją taką, jakiej próbkę zaprezentował pan Jan Dworak, gdy w chwilę po zamknięciu obrad wspomnianej wyżej Komisji groził palcem Przewodniczącemu Komisji posłowi Arkadiuszowi Czartoryskiemu. Groźba okazała się realna, bo nie minęło12 godzin jak Klub PO wystąpił z wnioskiem o odebranie p. Czartoryskiemu funkcji Przewodniczącego Komisji.

Należy ubolewać nad tym, że ludzie żyjący z dala od demokracji, albo ją niedoceniający, czyli „współcześni poganie”, bywają  gnębieni z bronią w ręku, jak w Iraku czy w Afganistanie, w wyniku systemowego łamania przez kolejne rządy, w tym także przez rząd polski, praw Włodkowica, które ten Wielki Polak ogłosił już 600 lat temu na Soborze w Konstancji: (i) nie można nawracać pogan siłą, oraz (ii) ich ziemia i to co się nad nią i pod nią znajduje, jest ich suwerenną własnością. Dlatego najlepszą rzeczą jaką Polska może zrobić dla rozpoczęcia wyhamowywania rewolucji światowej jest wydostanie się z Unii  Europejskiej, która autentycznie tyranizuje nasz naród i zmierza wprost do jego duchowej i fizycznej likwidacji, a nie rozsadzać od  zewnątrz  politycznie Białoruś pod dyktando Unii Europejskiej, pod pretekstem ochrony praw mniejszości polskiej.

Inny Wielki Polak, prof. Feliks Koneczny, twórca od podstaw nauki o cywilizacjach udowadnia, że mieszanki cywilizacyjne są klęską dla społeczeństw. Niszczenie rodzimych cywilizacji w Trzecim Świecie niesie zamęt i śmierć. Po Bliskim Wschodzie Centralne Siły Polityczne (które znają lepiej dzieła Konecznego, niż wszyscy Polacy razem wzięci) wydały  wyrok na Afrykę Północną oraz Syrię. Eksterminacja przywódców politycznych w tych gromadnościowych cywilizacjach niesie zamęt i śmierć, i prowokuje społeczeństwa do walki wszystkich ze wszystkimi w imię nieokreślonej wolności. W tych antyludzkich działaniach CSP widać dwa nurty. Jeden, rosnący w siłę z dnia na dzień, utrudniający, a nawet paraliżujący pracę Kościoła na rzecz polepszania warunków podróży przez doczesność dla wszystkich pasażerów, bez względu na ich poglądy, rasę i cywilizację.  Drugi  polega na eliminowaniu Boga z ustawodawstw państwowych na rzecz tworzenia ateistycznego, globalnego porządku świata. CSP ustawicznie penetrują  na różne sposoby kraje słowiańskie, aby sfinalizować tam importowaną ongiś z Niemiec wolnościową destrukcję.

Andrzej J. Horodecki

Fot. Jan Bodakowski

——————————————————————————————————-

Za; http://sol.myslpolska.pl/ – Nr 11-12/ 2012

Dodaj komentarz