Elektrownia wiatrowa równie niebezpieczna jak „atomówka”?

Polska inwestuje coraz więcej pieniędzy w rozbudowę swoich farm wiatrowych. Ostatnie badania jednak wykazują, że jest to bardzo niebezpieczny środek pozyskiwania energii.

Unia Europejska wspiera wszelkie pomysły dotyczące odnawialnych źródeł energii. Polska otrzymała od niej dofinansowanie na zrealizowanie w ciągu najbliższych dwóch latach projektu zakładającego dwukrotne zwiększenie mocy farm wiatrowych. Ale czy na pewno dobrze robimy inwestując w ten rodzaj zielonej energii?

Okazuje się, że elektrownie wiatrowe są niebezpieczne. Od dawna wiadomo, że ptaki i nietoperze giną w zderzeniu ze skrzydłami wiatraków. Dodatkowo mieszkanie w pobliżu farmy wiatrowej jest niebezpieczne dla człowieka. Zmiany natężenia hałasu powstającego podczas pracy takiej elektrowni może źle wpływać na nasze zdrowie. Ludzie zamieszkujący w pobliżu wiatraków skarżą się na bóle głowy, nudności czy zaburzenia snu. Jak się okazało, to nie jedyne niebezpieczeństwo jakie niosą za sobą te elektrownie.

W czasie ostatnich 5 lat w Wielkiej Brytanii odnotowano aż 1500 wypadków mających miejsce na terenie farm wiatrowych. W sumie zginęły 4 osoby, a 300 zostało rannych.

Zagrożone są również osoby prywatne, które postawiły pojedynczy wiatrak w okolicach swojego domu. 9 grudnia 2011 roku w Szkocji na skutek silnych wiatrów dwie turbiny wiatrowe uległy uszkodzeniu. Obie znajdowały się przy placówkach, w których przebywały dzieci. Jedna była własnością Uniwersytetu w Sheffield, natomiast druga stała na podwórku szkoły w miasteczku Raasay. W obu elektrowniach urwało się śmigło, a jedna nawet stanęła w płomieniach. Na szczęście w pobliżu miejsca wypadku nie znajdowali się żadni ludzie, więc nikt nie ucierpiał. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby na podwórku bawiły się dzieci.

Najnowszy projekt rozbudowy farm wiatrowych w Polsce ma wielu przeciwników. Ich argumentem jest nie tylko zagrożenie jakie niosą za sobą elektrownie wiatrowe, ale również ich nieekonomiczność. Wiatry są bardzo nieprzewidywalne, więc nie można uzależnić energetyki całego kraju jedynie od tego źródła energii. Dodatkowo wiatraki wcale nie są tak ekologiczne jak się powszechnie uważa. Co prawda, samo pozyskiwanie energii nie szkodzi środowisku, jednak włókno szklane z domieszką poliestru, z którego wykonane są śmigła wiatraków, rozkłada się przez wiele lat. Tak więc składowanie zużytych wiatraków stanowi wielki problem dla środowiska.

Wprawdzie uszkodzenie elektrowni wiatrowej nie przyniesie aż tak wielkich szkód jak w wypadku eksplozji lub wycieku z elektrowni atomowej, jednak również niesie za sobą śmiertelne zagrożenie. W przypadku „atomówki” również składowanie odpadów radioaktywnych stanowi problem. Jak widać obie elektrownie niekoniecznie stanowią korzystne rozwiązanie dla kraju. Powinniśmy bardziej rozważnie planować inwestycje w Polsce.

AB/amo

http://odkrywcy.pl/ – 2011-12-12

 

 

Dodaj komentarz