Lichwa

Feliks Koneczny pisze w  Cywilizacji  żydowskiej (wyd. Antyk Warszawa-Komorów 1999, str. 275), o tym jak powstawało bankierstwo  żydowskie:

„Było to bankierstwo od razu uniwersalne; każdy  żydowski bank stanowił jakby filię wszystkich innych – co też trwa dotychczas. Jest to wielki międzynarodowy handel pieniądzem, z jakim chrześcijańskie bankierstwo nigdy nie będzie mogło się równać, bo krepuje się i ogranicza względami na interesy własnego narodu i państwa, często sprzeczne z interesami ościennych, gdy tymczasem tamci tych względów nie uznają, bo ich nawet nie odczuwają.”

Ekonomia żydowska

Cytata ta pochodzi z rozdziału pt. Ekonomia żydowska.  Meir Tamari, profesor ekonomii na uniwersytecie Bar Ilan w Tel Avivie w Izraelu napisał książkę pt. With all your Possessions. Jewish Ethics and Economic Life (Całym swym majątkiem.  Żydowska etyka i  życie ekonomiczne), która stanowi treść jego wykładów z zakresu ekonomii  żydowskiej.

Koneczny nie cytował jej, bo zmarł przed jej ukazaniem się, ale na pewno byłby rad, że jego tezy znajdują potwierdzenie w pracy izraelskiego profesora.

Tamari pisze, że bazując na tekście z Księgi Wyjścia rozdział 23 wiersz 24:

Jeśli pożyczasz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek.”

Ekonomia  żydowska oparta jest na wzajemnym udzielaniu sobie pożyczek bezprocentowych.

Oto kilka cytatów z jego książki:

„Poprzez całą historię aż do dnia dzisiejszego, prawie  żadna zorganizowana wspólnota  żydowska nie istniała kiedykolwiek bez wolnych od odsetek pożyczek stanowiących stały element struktury społecznej” (str. 171).

  „Jest całkiem możliwe,  że rozwój  żydowskiego  życia ekonomicznego w handlu, reklamie, obrocie nieruchomościami i jakiejkolwiek aktywności ekonomicznej byłby ograniczony, gdyby nie istniała społeczność dająca wolne od odsetek pożyczki we wszystkich tych krajach” (str. 171).

„W państwie Izrael te wolne pożyczki istnieją równolegle z systemem bankowym” (str. 171).

 „Aby sfinansować absorpcję imigracji na dużą skalę oraz duży budżet wojskowy to nowe państwo wykorzystywało subsydiowane pożyczki i tani rządowy kredyt, aby stymulować produkcję, rolnictwo i turystykę” (str. 172).

Żydowska ekonomia wymaga jednak od  Żydów, również na bazie obowiązku moralnego, by dług był w terminie spłacany.

 „Odmawianie pożyczkodawcy pieniędzy na podstawie potrzeb pożyczkobiorcy zaciera rozróżnienie między sprawiedliwością a miłosierdziem, które stanowi tak ważny element Judaizmu” (str. 173).

Z drugiej jednak strony, w relacjach z nie-Żydami  Żydzi także trzymają się nakazów Biblii, a w szczególności wersetu 21 z rozdziału 23 Księgi Powtórzonego Prawa gdzie czytamy:

Od obcego możesz się domagać, ale od brata nie będziesz żądał odsetek”.

 Te zasady nadal obowiązują w ekonomii  żydowskiej. Maimonides nawet uważał,  że hebrajskie słowo  tashikh należy tłumaczyć nie jako „możesz” ale jako „masz”, czyli nakaz.

Oto dalsze cytaty z Tamariego.

 „Zakaz pobierania  odsetek dotyczy wyłącznie transakcji między dwoma Żydami. Nie dotyczy on nie-Żydów, tak więc wolno pożyczać i brać pożyczki od nie-Żyda i z tego tytułu pobierać lub płacić odsetki. Pożyczki angażujące korporacje lub banki, których właścicielami lub depozytariuszami są nie-Żydzi mogą pobierać odsetki bez przekraczania biblijnych czy rabinicznych zakazów (str. 179)”.

  „[J]est oczywiste,  że prawie wszystkie autorytety idą za ustaleniem Miszny [Talmudu], zezwalającym na pobieranie odsetek od pożyczek w relacjach z nie-Żydami” (str. 180).

Autor cytuje traktat Talmudu  Bava Metzia, rozdz. 5

 „Dozwolone jest pożyczanie od nie-Żydów i pożyczanie im z odsetkami. To dotyczy również  ger toshov (nie-Zyda mieszkającego w Izraelu i akceptującego siedem praw Noego) (str. 180)”.

 „Skoro Judaizm nie uważa brania odsetek od pożyczek za coś złego samo z siebie, dlaczego więc branie lub dawanie odsetek jest zakazane między Żydami?” (str. 181-182).

Tamari odpowiada na to analogią ze spożywaniem pokarmów nie-koszernych. Nie ma w tym nic złego i nie-Żydzi mogą to robić, ale  Żydzi mają się wznieść na wyższy poziom w stosunku do rzeczy materialnych.

Cytując 20-wiecznego komentatora Tory Tamari powiada: 

„Rezygnacja z pobierania odsetek między sobą jest na podobieństwo regulacji w stowarzyszeniach handlowych czy innych, w których członkowie udzielają sobie specjalnych ulg. Te ulgi nie są dostępne dla nie-członków. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by inni też ustanawiali takie stowarzyszenia dla siebie i udzielali sobie pomocy” (str. 182).

 „Według prawa  żydowskiego umowa o oprocentowanej pożyczce jest nielegalna tylko, gdy dotyczy dwóch indywidualnych  Żydów. Wykorzystywanie nie-żydowskich pośredników, aby uniknąć zakazów dotyczących odsetek było bardzo częstym zjawiskiem życia żydowskiego…” (str. 188-9)

Tak więc wszyscy  Żydzi na  świecie są jakby członkami tego samego stowarzyszenia i udzielają sobie ulg. Pokrywa się to w pełni z oceną Konecznego dotyczącą cywilizacji żydowskiej.

Dodajmy, że Tamari nie ukrywa istnienia instytucji chazaki (str. 133), o której szeroko pisze Koneczny. Był to nadawany, lub sprzedawany, przez gminę  żydowską monopol na prowadzenie interesów z daną osobą czy instytucją nie-żydowską – w rezultacie inni Żydzi nie konkurowali.

  Spółki kredytowe

 Tak więc  Żydzi są zorganizowani na skalę  światową, mając wspólną kasę zapomogowo pożyczkową. Czy takie urządzenia istnieją poza  żydostwem?

Oczywiście tak.

Niedawno ciekawą wypowiedź na ten temat opublikował prof. Garrick Small (Culture Wars luty 2011). Wykłada on ekonomię islamską na wydziale biznesu Uniwersytetu Centralnej Queensland w Australii, przy okazji jak sam twierdzi, przemycając naukę  św. Tomasza o lichwie.

Według niego po ostatnim kryzysie powstało duże zainteresowanie finansami islamskimi, ponieważ odrzucają one lichwę zupełnie i funkcjonują na zasadzie mechanizmów uczciwego finansowania.

Według prawa koranicznego pieniądze mogą być pożyczane bez lichwy. O ile dobrze rozumiem banki islamskie stosują tę zasadę nie tylko wobec swoich, muzułmanów, ale i wobec każdego, kto u nich pożycza.

 Na ten temat znalazłem też informację z Libii czasów obalonego Kadaffiego

(http://dewjiblog.com/2011/09/27/the-gaddafi-they-are-not-telling-us-about-please-read/):

„Nie ma tam odsetek od pożyczek bankowych, banki w Libii są państwowe, a pożyczki udziela się obywatelom na 0% z mocy prawa”.

O ile dobrze rozumiem, nie muzułmańskim obywatelom także, ale tylko obywatelom Libii. Libia jest bogata, więc ją na to stać – ale okazuje się, że banki mogą tak funkcjonować.

W dniu 7.XII.11 agencja  Deutsche Welle poinformowała

(http://wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onet-pl/pierwszy-islamski-bank-u-sasiada-polski-ma-byc-zgo,1,4958165,wiadomosc.html), że „w  Mannheim działa pierwszy w RFN bank kierujący się zasadami obowiązującymi w religii islamskiej.

Bank Kuveyt Türk działa … zgodnie z zasadami wiary muzułmańskiej, co określane jest jako „Islamic Banking” i jest  rozpowszechnione przede wszystkim w państwach islamskich.

„ Pierwszy bank działający na tych zasadach rozpoczął także działalność w Niemczech. Kluczową zasadą bankowości islamskiej jest rezygnacja z oprocentowania oraz odsetek, bo tego zabrania Koran. Bank  Kuveyt Türk swój biznes opiera nie na odsetkach, lecz na finansowym udziale w przedsiębiorstwach.”

O ile dobrze rozumiem doniesienie bank jest dostępny nie tylko dla muzułmanów.

A jak to jest u nas chrześcijan?

Znamy pojecie „kasy zapomogowo-pożyczkowej”. Takowe funkcjonują w wielu zakładach pracy. Pracownicy  łożą niewielkie sumy  do tej kasy, stając się jej  udziałowcami, a za to mogą, co jakiś czas, bez-odsetkowo pożyczać z kasy pewne sumy na swoje bieżące potrzeby. Praca z tym związana jest zwykle prowadzono honorowo lub za niewielką opłatą. Udziałowcy mogą swój wkład w każdej chwili wycofać – nie ulega on waloryzacji wraz z inflacją, tak,  że efektywnie traci na wartości. Ta strata jest w istocie jałmużną na rzecz pożyczających, czyli tych, którzy w danej chwili są w biedzie.

 Na większą skalę takie kasy zakładał w Galicji nieodżałowanej pamięci Franciszek Stefczyk. Tzw. Kasy Stefczyka pozwoliły biedocie galicyjskiej pozyskać tani kredyt na swoje skromne potrzeby. Podobnie działał ks. Piotr Wawrzyniak w Wielkopolsce.

W USA na początku XX wieku, gdy masowo ludność przenosiła się z prowincji do miast, rząd zorganizował tani albo w ogóle bezprocentowy kredyt w celu nabycia czy wybudowania mieszkań. Później zmieniono to na możliwość odpisania odsetek od kredytów mieszkaniowych w ramach rozliczeń podatkowych, co w praktyce dla ludności oznaczało to samo, co bez-odsetkowy kredyt. Odsetki te jednak trafiały do banków tyle,  że z kasy państwowej.

Tak jest do dziś (The Wanderer 14.VII.11).

***

 Wyobraźmy sobie,  jaki powstałby szum gdyby dziś ktoś założył bank programowo udzielający pożyczki bezprocentowe tylko nie-Żydom.

 

We Włoszech, w Mediolanie, powstał w 1896 r. Banco Ambrosiano, który wymagał, by jego klienci legitymowali się  świadectwem Chrztu  św., czyli był niedostępny dla Żydów (wtedy jeszcze muzułmanów we Włoszech nie było). Bank ten ściśle współpracował z bankiem watykańskim.

W wyniku masońskiej intrygi Banco Ambrosiano uległ likwidacji w 1981 r.

 ******

Nauka Koscioła

Św. Tomasz z Akwinu poświęcił sporo miejsca tematowi lichwy. Napisał między innymi:

„… pożyczający pieniądze przenosi posiadanie ich na tego, kto od niego pożycza; ten przeto, któremu pieniądze pożyczono, posiada je na własne ryzyko i obowiązany jest oddać je w całości; stąd wniosek,  że nie wolno wierzycielowi  żądać więcej, niż pożyczył.

Człowiek natomiast, który powierza swe pieniądze czy to kupcowi, czy wytwórcy w formie jakiegokolwiek rodzaju spółki, nie przenosi na tego kupca czy wytwórcę posiadania swych pieniędzy, przeciwnie pieniądze te pozostają nadal jego własnością.

Skutkiem tego kupiec handluje tymi pieniędzmi na ryzyko ich właściciela, podobnie wytwórca na jego ryzyko używa tych pieniędzy do produkcji; wobec takiego stanu rzeczy wolno pożyczającemu godziwie domagać się części zysku, płynącego z danego przedsiębiorstwa, jako,  że zysk ten płynie z jego własności.” (S. Th. 2.2 qu LXXVIII a. 2 ad 5).

 

Nauka Kościoła odróżnia więc pożyczkę konsumpcyjną, od której odsetek brać nie wolno, od pożyczki produkcyjnej, w której pożyczkodawca uczestniczy jako udziałowiec ponosząc ryzyko, ale i uczestnicząc w podziale dochodu od przedsięwzięcia.

Czyli

  „kapitały nie powinny krążyć w życiu gospodarczym w formie pożyczek, lecz w formie udziałów” (Adam Doboszyński „Ekonomia miłosierdzia”)

Jak pisze Tamari Żydzi w swych wzajemnych relacjach też mają podobne rozróżnienie (instytucja heter iska).

W ramach uszczegółowienia  św. Tomasz uznaje prawo wierzyciela do zwrotu straty na wartości tego, co pożyczył. Dziś to można potraktować jako zwrot kosztów inflacji.

Jak pisze wspomniany wyżej Doboszyński, przy inflacji 5% odsetki na poziomie 5% to darmowa pożyczka, bez lichwy. Natomiast, gdy wartość waluty pożyczki rośnie (doświadczyli tego ostatnio pożyczający w frankach szwajcarskich), pożyczkodawca odbiera więcej niż ustalone odsetki, czyli mamy do czynienia z lichwą.

 Próby naprawy sytuacji

Tragedią naszych czasów jest siła prywatnych banków międzynarodowych, u których wszyscy są zadłużeni.

 Takie amerykańskie Biuro Rezerwy Federalnej, to prywatny bank emitujący dolary i pożyczający je rządowi USA.

Dług USA jest astronomiczny – nie do spłacenia kiedykolwiek. Płynął tylko stale odsetki do banków.

W roku 1932 Kongres Stanów Zjednoczonych uchwalił ustawę (za 289, przeciw 60) znaną jako „ustawa Goldsborough” od nazwiska jej promotora.

Jej tytuł był następujący:

„Ustawa przywracająca Kongresowi jego konstytucyjne prawo do emisji pieniędzy, regulacji ich wartości i dostarczania dochodów ludności USA o trwałym i sprawiedliwym poziomie zdolności nabywczej dolara, wystarczających w każdym czasie, by ludzie mogli kupić dobra i usługi, których potrzebują na poziomie odpowiadającym pełnym mocom produkcyjnym przemysłu i handlu USA …

Obecny system emisji pieniądza przez prywatne instytucje dla zysku, powodujący przemiennie szkodliwą inflację i deflację, ma ulec likwidacji”.

Niestety, ustawę tę odrzucił Senat. Była ona oparta na projekcie „kredytu socjalnego” C. H. Douglasa (The Wanderer 11.VIII.11).

Z okazji kryzysu greckiego usłyszeliśmy,  że najpierw zmuszono banki, by zaakceptowały redukcję oprocentowania długu greckiego, a potem by zrezygnowały z 50% tego długu.

Okazuje się,  że można banki do tego zmusić groźbą bankructwa dłużnika.

Zapewne i inne kraje ustawią się w kolejce do takiego potraktowania ich długu. A właściwie, czemu tylko redukcja o 50%? Dlaczego nie o 95%, albo nawet o 100%.

Po wojnie secesyjnej w USA prezydent Lincoln jednym posunięciem skasował wszelkie długi bankowe mocno zadłużonego i pokonanego południa.

Zaraz potem zginął z ręki zamachowca, ale decyzja pozostała w mocy.

Długi bankowe można anulować decyzją polityczną.

Ponieważ powstały z pożyczek oprocentowanych, trzeba je traktować jako „produkcyjne”, czyli pożyczkodawcy muszą uczestniczyć w konsekwencjach kryzysu zadłużeniowego.

———————————————————–

Za; http://opoka.giertych.pl/  – 77(98) z grudnia 2011 r

Dodaj komentarz