OLEŚNICA: Samobójstwo w KOŚCIELE. Matka i córka POWIESIŁY się z BIEDY

Publikacja: 02.12.2011 15:02 | Aktualizacja: 04.12.2011 14:45

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/olesnica-samobojstwo-w-kosciele-matka-i-corka-powiesily-sie-z-biedy_216561.html

Samobójstwo w Oleśnicy. Matka i córka powiesiły się z biedy. Wszystko dokładnie zaplanowały. Wstały nad ranem, gdy było jeszcze ciemno. Ubrały się i wyszły z domu. Wzięły ze sobą tylko sznur i dwa stołki – po jednym dla każdej… Wanda K. (†76 l) i jej córka Jadwiga M. (†53 l) powiesiły się na kracie przy wejściu do kościoła. – Miały dość życia w biedzie – mówią zszokowani sąsiedzi.

– Nie miały ani telewizora, ani telefonu, ani nawet radia – mówią sąsiedzi. Kiedy zbliżały się święta, sąsiedzi przynosili kobietom ciasto i jedzenie. Wanda i Jadwiga wstydziły się swojej nędzy i choroby. W końcu obie postanowiły odebrać sobie życie. Idąc ze stołkami i sznurem pod kościół, musiały wyglądać jak zjawy. Na miejscu się nie zawahały. Przywiązały sznur do kraty, założyły sobie pętle na szyje i weszły na taborety. Potem odkopnęły stołki.

Policja nie ma powodów podejrzewać, że ktoś im pomógł. – Wykluczyliśmy udział osób trzecich w tej tragedii – mówi Grzegorz Krawczyk z oleśnickiej policji. Zszokowane są też pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, które miały się kobietami opiekować.

– Pani Jadwiga miała skierowanie do szpitala, ale tam nie dotarła. Chcieliśmy jej pomóc z dojazdem, ale nie chciała z tej pomocy skorzystać. Niestety, nie możemy nikogo zmusić do leczenia – mówi Danuta Szczepanik, dyrektor MOPS w Oleśnicy.

—————————————————————————————–

Do tego dramatu doszło w Oleśnicy na Dolnym Śląsku. Ciała wiszące obok bramy do bazyliki św. Jana Apostoła zauważył mężczyzna, który rano wyszedł z psem na spacer.

– Myślałem, że to jakieś kukły, może świąteczne dekoracje – opowiadał później policjantom. – Kiedy podszedłem bliżej, zamarłem z przerażenia. Szybko zadzwoniłem pod numer alarmowy…

Kiedy na miejsce przyjechali funkcjonariusze i pogotowie, okazało się, że kobiety nie żyją. Policjanci zaczęli rozmawiać z okolicznymi mieszkańcami. Z ich opowiadań powoli wyłonił się obraz tragedii. Pani Wanda i jej córka Jadwiga żyły razem w maleńkim mieszkanku – zaledwie 5 minut drogi od kościoła.

Utrzymywały się z nauczycielskiej emerytury pani Wandy i niewielkiego zasiłku, który MOPS wypłacał chorej psychicznie córce. Pieniędzy nie starczało nawet na podstawowe potrzeby.

Komentarze (1 – 5 z 322)

To jest obraz dzisiejszej POLSKI. Niestety panowie z RZADU to sa owoce waszego NIEROBSTWA.Wasze personalne spory- kto co powiedzial, kto sie obrazil ,kto zawiesil ,kto zdejmie i 100 tysiecy jeszcze waszych glupich problemow powoduje ze zamiast zajac sie panstwem, zajmujecie sie waszymi malutkimi sprawami wyolbrzymiajac ich znaczenie .A media sprzyjajace tej WLADZY pisza o tych „osiagnieciach” na pierwszych stronach zamiast medialnie codziennymi wytykaniami nierobstwa zagonic towarzystwo wzajemnej adoracji do ROBOTY . TO ZDJECIE TYCH DWOCH WISZACYCH KOBIET POWINNO BYC OZDOBA NA WIEJSKIEJ a media codziennie na pierwszych sronach powinni pokazywac ten” dobrobyt” WOLNEJ NIEPODLEGLEJ POLSKI> W koncu to jest tez Wasze panstwo bo zyjecie z opisu o nim.Czas mija, jednym w dobrobycie z panstwowego garnka [czyt. KORYTA ] drugim mija w biedzie i nedzy ktora rzadzacy ludziom serwuje .Ilu jeszcze musi z biedy odebrac sobie zycie, ze stressu ze jutro znowu bedzie takie jak dzisiaj , ze kolejny tydzien tez bedzie taki jak te co juz minely w glodzie ,chlodzie ,biedzie i nedzy, tego nikt nie wie .Wazne ze WLADZA ma sie dobrze ,ze piekne zyciorysy moga sie poklepywac usmiechac i puszczac do siebie oczka z zadowolenia ze osiagneli wladze [na grzebietach tych glodujacych] ale o tym nie chca wcale glosno mowic ,bo tamto pokolenie juz sie konczy a mlode wcale nie musi o tym wiedziec.Tak sie dziekuje tym co wychodzili na ulice w celu obalenia poprzedniego systemu.

» odpowiedz » zgłoś nadużycie rysia Gru. 2, 2011, 03:55

Kobietom chciano pomoc,ale one nie chcialy dac sobie pomoc.Czasami ten nasz Polski wstyd jest niezbyt madry.

» odpowiedz » zgłoś nadużycie edi Gru. 2, 2011, 04:09

wale mnie nie dziwi taki scenariusz i najlepiej winę zrzucić na chorobę psychiczną. niedługo z nędzy będzie chore „psychicznie” 70% społeczeństwa.

» odpowiedz » zgłoś nadużycie wykluczona Gru. 2, 2011, 05:10

edi mnie też uważają za chorą psychicznie, bo dochodzę swoich praw. Pracownicy urzędu Pracy i OPS roznoszą informację, że jestem chora psychicznie, bo walczę o pracę, bo nie mam renty, a jestem po wypadku. Najprościej ze zdrowego człowieka zrobić chorego psychicznie, aby pozbyć sie problemu, bo doprowadzenie do nędzy to świadczy o chorobie psychicznej. Szlag mnie trafia jak słyszę takie wypowiedzi, że pomoc psychiatry rozwiąże problem- tłumoki, aby wyjść z depresji to należy zlikwidować przyczynę, a nie siła leczyć prochami. Ja też chwilami mam takie załamanie, kiedy staję w obliczu rzeczywistości, że jestem bez środków do życia, a prosząc o pomoc wskazują palcem na głowę, że tylko lekarz mnie pomoże i nie dziwię się tym paniom, bo nikt głodu nie wytrzyma i życia w stresie, że powyłączają wszystko, a do tego zapewne OPS nałożył obowiązek alimentacyjny na matkę, a złodziejom i patologi dawali kasę, a także rodzinom samorządowców, bo to ludzie biedni. Znam temat

» odpowiedz » zgłoś nadużycie bb Gru. 2, 2011, 05:26

tuskloland, a będzie takich zdarzeń więcej, ale oni to skwitują chora psychicznie, ale z biedy też można ocipieć myśląc na okrągło co dalej

—————————————————–

Za; http://www.se.pl/

Comments are closed.