Księga ubogich A.D. 2010 – Instytucjonalne bariery walki z ubóstwem – prof. dr hab.Witold Kieżun

     Wszystkie nasze miejscowe problemy wiążą się bardzo ściśle z problemami  światowymi. Odczuwamy obecnie kryzys ekonomiczny. Okazuje się, że zrodził się on w paru bankach amerykańskich. Chciałbym w związku z tym przedstawić krótki rzut oka na problem podstawowy – na instytucjonalne bariery walki z ubóstwem. Ale również zwrócić uwagę na kształtowanie się oligarchicznych demokracji i cywilizacji nierówności, a więc na upowszechnienie sytuacji, która najbardziej typowo występuje w Stanach Zjednoczonych.

Z danych wynika, że 10% najbogatszych Amerykanów posiada 80% niemieszkalnych nieruchomości, 91% majątku przedsiębiorstw, obligacji itp., a 13 tys. najbogatszych rodzin majątek odpowiadający dochodom 20 mln gospodarstw rodzinnych. Jest to więc ukształtowana już cywilizacja nierówności, która zrodziła się – o dziwo – z pięknej idei Adama Smitha próby likwidacji właśnie tej różnicy, tej nierówności – poprzez wprowadzenie systemu liberalnej gospodarki i otwartego rynku.
Oto dalsze, bardzo interesujące, zupełnie nieznane w Polsce informacje:
w roku 1992 amerykański państwowy Bank Rezerw Federalnych przeprowadził analizę majątku 10 najbogatszych Amerykanów i podzielił wartość ich majątku na 90% pozostałych Amerykanów, dzieląc ich na czteroosobowe rodziny. Oka-zało się, że każda czteroosobowa rodzina dostałaby 137 tys. dolarów.
Dalsze najbardziej rażące dane: 384 najbogatsze rodziny świata posiadają majątek równy majątkowi 2,5 mln najuboższych ludzi, którzy żyją za mniej niż 1 dolar dziennie.

Nie możemy zapominać o tym,  że wielkim promotorem idei walki z ubóstwem był nasz wielki rodak, Jan Paweł II. W encyklice „Solicitudo Rei Socialis” przedstawia On swój program. Po pierwsze – światowa walka z bezrobociem, która powinna być koordynowana przez wszystkie światowe organy państwowe – bo punktem wyjścia jego rozumowania był właśnie ten, o którym mówiłem na początku: w tej chwili nie ma już społecznych problemów partykularnych. W związku z postępującą globalizacją obecnie upowszechniła się walka z ubóstwem, cały szereg problemów społeczno-politycznych, jak np. likwidacja zadłużenia krajów biednych (pro domo sua: Klub Paryski zmniejszył Polsce zadłużenie, ale nie udało się nam całkowicie zlikwidować długów z okresu rządów Gierka), reforma systemu monetarnego i olbrzymi problem stabilności finansowej oraz likwidacja spekulacji finansowych.

Jestem zdania, zgodnie z rewolucyjnymi teoretykami amerykańskimi, że należy zlikwidować giełdę papierów wartościowych. Operacje giełdowe odbijają się
w straszny sposób na poszczególnych społeczeństwach, np. Brytyjczycy
stracili 12 lat temu na bardzo wysokiej dewaluacji funta na skutek jednej decyzji Georga Sorosa, wybitnego finansisty – spekulanta, nawiasem mówiąc współ-
twórcy systemu Big Bangu transformacji w Polsce.
Goldman Sachs Bank w ubiegłym roku doprowadził do daleko idącej dewaluacji złotego, która zubożyła pokaźną grupę Polaków, mających kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich.

Tematem IX Konwencji jest jednak sprawa przedsiębiorczości. Zacytuję tutaj Jana Pawła II (Solicitudo Rei Socialis), który mówi:
„prawo do inicjatywy gospodarczej jest ważne nie tylko dla jednostek, ale także dla dobra wspólnego. Doświadczenie wykazuje, że negowanie tego prawa w społeczeństwie, jego ograniczenie, niweluje przedsiębiorczość – czyli twórczą podmiotowość obywatela.”
Jest to bardzo ważna definicja.

W rezultacie ograniczenia następuje bowiem równanie w dół – zamiast twórczej inicjatywy rodzi się bierność oraz zależność od biurokratycznego aparatu. Zastanówmy się, jakie są podstawowe elementy przedsiębiorczości, co kreuje przedsiębiorczość? Przede wszystkim postawa człowieka. Przykładem będzie sesja panelowa, jak kształtować postawę twórczej inicjatywy i odejść od wyuczonej niezaradności okresu PRL-u, w którym cały system, cała struktura zarządzania ją kształtowała. Czekało się zawsze na pomoc – państwa, jednostek samorządowych, nie myślało się o tym, żeby samemu rozwiązać swoje problemy. To jest zagadnienie uczenia od dzieciństwa, od szkoły podstawowej – zaradności, choćby tej typowej, wywodzącej się z tradycyjnego mitu amerykańskiego gazeciarza, który o własnych siłach, dzięki swojej inicjatywie dorobił się majątku.

Drugi element niesłychanie istotny to racjonalna stymulacja regulacji prawnej, która może całkowicie zniszczyć zmysł inicjatywy twórczej. I wreszcie problem bazy pieniężnej,  finansowej, problem uzyskania kredytu czy stworzenia jakiegoś systemu  finansowania  indywidualnej przedsiębiorczości, na przykład młodych ludzi po ukończeniu studiów.

Jaka jest specyfika polska?
Przede wszystkim problem niezwykle rozbudowanej administracji. Tu bijemy rekord światowy!
Potrafiliśmy od roku 1989 do 2007 z 42 tysięcy pracowników administracji centralnej dojść do 126 tysięcy. Ta masa pracowników wykazuje inicjatywę twórczą, która wyraża się w olbrzymiej liczbie regulacji prawnych. Jednocześnie występuje zjawisko osobistej zachłanności  finansowej, co świadczy o niewystarczającym poziomie kapitału społecznego, świadomości pełnienia służby społecznej, świadomości, że pracując w administracji publicznej muszę myśleć kategoriami nie własnego interesu, ale kategoriami interesu ogólnego. Tutaj mamy niesłychanie smutny przykład. Utworzyliśmy powiaty, co zresztą było, moim zdaniem, zupełnie niepotrzebną operacją. Powstały one z dniem 1 stycznia 1999 roku.
Pierwsze uchwały samorządów powiatowych to było ustalenie wysokości uposażeń aparatu kierowniczego. Starosta warszawski uzyskał pensję 14 999 zł – to akurat była pensja prezydenta RP. Podobnie wysokie pensje były we wszystkich innych powiatach. Oczywiście była to nonsensowna koncepcja, jeśli zważyć,  że wojewoda przed reformą miał pensję 5,500 zł. No i korupcja, o której tutaj już wspomniano.
W tej chwili mało się mówi o wskaźniku korupcji. Otóż jesteśmy w tej chwili na 3 miejscu od końca w skali korupcji we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Byliśmy najbardziej skorumpowanym krajem europejskim przed wejściem do Unii. Szczęśliwie dla nas Rumunia i Bułgaria stworzyły sytuację, że nie jesteśmy ostatni, ale na trzecim miejscu od końca. W tej chwili nasz wskaźnik jest 4,2 w skali od 0 do 10.
Muszę powiedzieć,  że sytuacja w tej dziedzinie w dalszym ciągu jest bardzo niepokojąca. Podobnie jak bariery regulacyjne, swoboda gospodarcza, która zgodnie z opinią Jana Pawła II jest podstawą rozwoju przedsiębiorczości. Jesteśmy na ostatnim miejscu w całej Europie!
We wskaźniku 0-100 jesteśmy na 83-cim miejscu, podczas kiedy Irlandia jest na 3-cim. W wyniku badań Banku  Światowego swobody stworzenia firmy jesteśmy na bardzo dalekim miejscu z czasotworzeniem przedsiębiorstwa w ciągu 128 dni i bogatym systemem licencji, zezwoleń. Tutaj też rozwój jest bardzo niekorzystny. W roku 1989 było 11 branż wymagających jakiegoś typu licencji czy zezwoleń, w 2008 było ich już 18, a więc ten olbrzymi aparat centralny administracji wykazuje w dalszym ciągu inicjatywę ograniczenia swobody gospodarczej.

Jaka z tych rozważeń wynika syntetyczna, globalna konkluzja? Jest to pytanie, jak daleko dojdziemy za wzorem USA w tej stratyfikacji społecznej i kiedy ta stratyfikacja doprowadzi do protestu, być może nawet rewolucyjnego, w skali  światowej? Muszę stwierdzić, i to jest bardzo ważne stwierdzenie, że wśród nowoprzyjętych, poza 15-toma dawnymi krajami, do Unii Europejskiej największa stratyfikacja  społeczna występuje w Polsce. Silne bariery regulacyjne są efektem niesprawnej administracji, a niesprawna administracja jest efektem niedostatecznego kapitału intelektualnego i społecznego ludzi władzy.
Poziom, zarówno intelektualny, jak i postawa społeczna bardzo dużej liczby polskiej kadry kierowniczej pozostawia bardzo wiele do życzenia. A więc końcowy postulat – jestem zdania, i to już od wielu lat, że zachodzi konieczność bardzo poważnej reformy modelu władzy w Polsce. Przy tym pod jednym warunkiem – musi być przeprowadzona nie poprzez komisję sejmową, na przykład pod przewodnictwem posła Palikota.

Powinna być przeprowadzona tak, jak przeprowadzona była z wielkim powodzeniem reforma w Kanadzie, w której miałem satysfakcję uczestniczyć – przez apolityczny zespół wybitnych specjalistów, fachowców, którzy przed-stawili dwie, trzy wersje i dopiero te wersje były dyskutowane przez polityków. A nie tak, jak to u nas jest, że bardzo ważne uchwały są proponowane przez zespoły poselskie i potem, mógłbym tu przytoczyć wiele przykładów, następuje nowelizacja 30-krotna, 40-krotna, wprost nie do wiary.
I to jest mój końcowy postulat, ale szczegółowiej już nie będę o nim mówić, bo, jak mówił Kipling, to już inna historia.
———————————————————————————————————-
Za; BIULETYN RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH 2010, nr 6
ŹRÓDŁA; Jak przezwyciężyć ubóstwo? – Księga ubogich A.D. 2010
Koncepcja Obywatelskiej Strategii Walki z Ubóstwem: – prof. dr hab.Witold Kieżun; Akademia Leona Koźmińskiego – Instytucjonalne bariery walki z ubóstwem, str. 34

Comments are closed.